Praca w UK

W Polsce jednak lepiej?

Choć cenią pracę i życie w Wielkiej Brytanii, wracają do kraju. Dlaczego coraz więcej Polaków rzuca Wyspy dla ojczyzny? I co czeka naszych rodaków po powrocie nad Wisłę?


Opublikowano za: mojawyspa.co.uk, 13.01.2011


23-letni Karol Gruszecki z podwarszawskiego Piaseczna w Derby jest od trzech lat. Początkowo myślał, jak większość Polaków przybywających na Wyspy, tylko o krótkotrwałym zatrudnieniu i szybkim zarobku, ale po kilku miesiącach pobytu postanowił zostać na stałe. – Przyjechałem z kolegą, z którym wynająłem mieszkanie i obaj szybko znaleźliśmy pracę. Żeby nie marnować czasu spędzonego w Anglii, poszliśmy na studia – ja na coaching i doradztwo biznesowe – opowiada.

Karol, choć szybko zaaklimatyzował się wśród lokalnych studentów a w pracy był chwalony, po pewnym czasie zaczął dostrzegać również minusy mieszkania w Wielkiej Brytanii. – Pracuję w hotelu, jest to bardzo ciężkie zajęcie. Poza tym wszystko – studia, jedzenie, rozrywka – jest tu bardzo drogie. W dodatku żeby pogodzić pracę z nauką, zdarza mi się pracować w nocy, a w dzień biec na uniwersytet – mówi ze zniechęceniem. Gdy opadły pierwsze pozytywne emocje związane z przyjazdem do nowego miejsca, odezwała się tęsknota za rodziną i znajomymi, a wreszcie znużenie obcym krajem. – Choć na początku zachwalałem Derby i całą Anglię, teraz tutejsi ludzie wydają mi się obłudni i sztuczni, jedzenie paskudne a pogoda… – myślałem, że wszyscy wyolbrzymiają, mówiąc, że w Anglii cały czas pada, ale to prawda! – narzeka i dodaje, że kolega, z którym przyjechał już złożył dokumenty na jedną z amsterdamskich uczelni – z powodu niższych kosztów i mniejszej odległości do Polski.

Może nie tylko z powodu pogody i jedzenia, ale coraz więcej Polaków mieszkających w Anglii faktycznie wraca do ojczyzny. Od 2006 r. liczba przyjeżdżających do pracy na Wyspy spadła aż o dwie trzecie do poziomu 54 tys. pracowników (według danych Worker Registration Scheme). Do tego w latach 2008–2009 Polakom przyznano ok. 180 tys. numerów National Insurance Number, podczas gdy rok wcześniej ta liczba wyniosła 210 tys., a w latach 2006–2007 – 225 tys. Za statystykami idzie zaskakujący wniosek – w zeszłym roku po raz pierwszy od lat Wielką Brytanię opuściło więcej Polaków, niż do niej przyjechało. Jakie są powody tych powrotów? Przede wszystkim fakt, że podczas gdy w Anglii kryzys wciąż nie odpuścił, a funt jest słaby, polska gospodarka jak na razie ma się nie najgorzej. Coraz więcej rodzin nad Wisłą żyje też na poziomie porównywalnym z tym, którym cieszą się Anglicy. Na inny powód wskazuje psycholog Maciej Budkowski. – Często nowe życie, w nowym kraju wygląda podobnie do tego polskiego, bo za zmianą miejsca zamieszkania nie idzie modyfikacja sposobu myślenia i podejścia do życia. W takiej sytuacji nawet wymarzona pensja nie jest w stanie zrównoważyć sumy starych i nowych problemów, jak np. tęsknoty czy poczucia wyobcowania. Tę sytuację dobrze charakteryzuje powiedzenie: „wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma” – podsumowuje. Do tego wielu emigrantów to wykształceni młodzi ludzie, którzy podjęli pracę poniżej swoich kwalifikacji. Teraz chcieliby spróbować szczęścia we własnym zawodzie i założyć rodzinę w kraju.

Według Briana Struttona, ponad połowa brytyjskich samorządów nadal nie wypowiedziała się na temat planowanych cięć finansowych. Jest on pewien, że reakcją większości z nich będzie zapowiedź szybkich zwolnień. Związkowcy szacują, że sfera budżetowa może stracić około 150 tysięcy stanowisk pracy. Do tego trzeba doliczyć jeszcze ok. 50 tys. pracowników najemnych z firm podwykonawczych i agencji. (Więcej…)


Sonia Grodek
, Praca i Życie za Granicą


Wybierz dobre biuro księgowe – TAXPOL LTD


Napisz komentarz


Komentarze są moderowane. Pisz na temat   “W Polsce jednak lepiej?”. Uzupełnij tekst, podziel się swoja wiedzą i doświadczeniem. Nie zadawaj w tym miejscu pytań!
Pytania (prośby o pomoc) zadajemy na forum.

Należy wypełnić wszystkie pola




HMRC

GOV.UK

VOTE

TAXPOL